wyjazd do Człuchowa
30 września 2011 roku Stowarzyszenie Przyjaciół Gminy Koczała
zorganizowało dla swoich członków wycieczkę do Człuchowa, w
której uczestniczyło 20 osób. Pobyt w naszym powiatowym mieście
rozpoczęliśmy od zwiedzania Muzeum Regionalnego. Największe
wrażenie wywarła na nas wystawa fotografii „Dzika przyroda”.
Podziwialiśmy kunszt fotografików i przepiękne zdjęcia wybitnych
twórców z różnych krajów. Po wystawie i całym muzeum oprowadzał
nas i ciekawie opowiadał Marian Fryda, pracownik muzeum i
członek naszego Stowarzyszenia.
Wśród pań szczególnym zainteresowaniem cieszyła się także wystawa sztuki ludowej Pomorza i haftów kaszubskich.
Następnie przeszliśmy odnowioną kładką spacerową do Lasku Luizy. Pan Marian Fryda dzielił się z nami informacjami na temat Luizy i legendami z nią związanymi. Dróżkami parkowymi dotarliśmy do zamku krzyżackiego. W wieży zamkowej obejrzeliśmy nieliczne, zgromadzone tam eksponaty i film o historii zamku człuchowskiego. Z tarasu widokowego podziwialiśmy panoramę Człuchowa i okolicy. Pogoda w tym dniu była łaskawa, słoneczna i ciepła. Widoki z wieży dostarczyły nam niepowtarzalnych wrażeń.
Dzień naszej wizyty w Człuchowie i wejście na wieżę były ostatnimi tego roku przed zamknięciem wieży na czas następnej fazy remontu. W drodze powrotnej do Koczały wstąpiliśmy jeszcze do Canpolu na skromną kolację.
s


Wśród pań szczególnym zainteresowaniem cieszyła się także wystawa sztuki ludowej Pomorza i haftów kaszubskich.
Następnie przeszliśmy odnowioną kładką spacerową do Lasku Luizy. Pan Marian Fryda dzielił się z nami informacjami na temat Luizy i legendami z nią związanymi. Dróżkami parkowymi dotarliśmy do zamku krzyżackiego. W wieży zamkowej obejrzeliśmy nieliczne, zgromadzone tam eksponaty i film o historii zamku człuchowskiego. Z tarasu widokowego podziwialiśmy panoramę Człuchowa i okolicy. Pogoda w tym dniu była łaskawa, słoneczna i ciepła. Widoki z wieży dostarczyły nam niepowtarzalnych wrażeń.
Dzień naszej wizyty w Człuchowie i wejście na wieżę były ostatnimi tego roku przed zamknięciem wieży na czas następnej fazy remontu. W drodze powrotnej do Koczały wstąpiliśmy jeszcze do Canpolu na skromną kolację.
Tekst I.Laskowska
Zdjęcia B.Czapiewska
Zdjęcia B.Czapiewska
s